• 1

1. Czy w obecnej sytuacji z pomocy psychologów korzystają inne osoby, które nie miały takiej potrzeby wcześniej, przed ogłoszeniem epidemii
Owszem, z konsultacji psychologicznych korzystają różne osoby, te, które przed wybuchem epidemii nie potrzebowały pomocy. Nie zawężamy kręgu osób do tych, które są wymienione w prawie oświatowym. Staramy sie wspierać tych, którzy do nas dzwonią i realnie tej pomocy potrzebują.

 

2. Z jakimi problemami najczęściej zgłaszają się teraz ludzie?
Najczęściej to jest lęk: o przyszłość, o zdrowie swoje i rodziny, utratę pracy. Wielu rodziców, nawet dziadków dopytuje, jak tłumaczyć dzieciom te niecodzienne, trudne sytuacje. Generalnie ludzie zamknięci są w czterech ścianach, poddawani kwarantannie. I nie radzą sobie z sytuacją. Chcę podkreślić, że zanim w szkołach zostało wprowadzone zdalne nauczanie pracownicy poradni kontaktowali się z rodzicami dzieci pozostających pod naszą opieką w celu przekazywania materiałów do pracy w domu, pedagodzy, logopedzi przesyłali rodzicom ciekawe zabawy edukacyjne, ćwiczenia do pracy terapeutycznej. Psycholodzy prowadzą sesje terapeutyczne w formie online.

3. W jakim wieku to są osoby i ewentualnie z jakich grup zawodowych, społecznych itp.
Dzwonią do nas osoby w różnym wieku, najstarszy miał 71 lat. W trakcie rozmowy nie pytamy naszych rozmówców o status społeczny. Dzwoniący podają najczęściej swoje imię i wiek.

4. Czy przy ewentualnie przedłużającej się w kolejne tygodnie izolacji, czyli zaleceniu siedzenia w domu, problemy psychologiczne mogą u ludzi narastać? A jeżeli tak, to kogo to może dotknąć najbardziej?
Izolacja, zamknięcie w czterech ścianach, zdalna praca rodzi wiele trudności. Po dwóch tygodniach spędzonych w domach widzimy, że brakuje nam poczucia kontroli, który niewątpliwie wzbudza lęk. I właściwie jest to naturalna reakcja człowieka na to, co się dzieje. Ale w zależności od tego, jak zinterpretujemy ten lęk i jak go przekierujemy, takie będziemy odczuwać emocje. Lęk też wzbudza w nas coś co jest nieznane, nieprzewidywalne, to nas frustruje, stresuje. Dotychczas mieliśmy większy, bądź mniejszy wpływ na naszą codzienność. Mogliśmy organizować czas poza domem, spotykać się ze znajomymi, chodzić do pracy, do szkoły, na zakupy, do kina, czy teatru, do restauracji. Teraz zostało to nam zabrane. A brak celu, brak zadań do wypełnienia, dyscypliny codzienności powoduje złość, wściekłość, konflikty, napięcia, efekt piżamy. Aby "rozbroić" naszą niecodzienną codzienność na portalach społecznościowych ludzie wymieniają się przepisami, pokazują różne pyszności, wysyłają sobie śmieszne memy. Różne wydawnictwa uruchomiły bezpłatne korzystanie z zasobów np. księgarni, ukazuje się wiele pomysłów na spędzanie czasu w domu. Tę sytuację trzeba przetrwać. Proponuję przygotowywać plan działania, który będzie nas dyscyplinować, wyznaczać cele, ustalać reguły (np. kiedy i kto z domowników okupuje komputer, telefon, czy telewizor). Kto jest za co w domu odpowiedzialny, kiedy jest wspólny czas spędzony z rodziną, a kiedy każdy ma czas tylko dla siebie.
A odpowiadając na Pana pytanie kogo może dotknąć najbardziej izolacja - nie można jednoznacznie na to odpowiedzieć. Myślę, że każdy z nas nosi w sobie lęk o przyszłość, o to, co się wydarzy, na ile jest to niebezpieczne. Ważne, by zachować zdrowy rozsądek, mieć oparcie w rodzinie. Należy pamiętać, że kryzys, jakieś trudne sytuacje mobilizują nas do działania. A to w jaki sposób radzimy sobie w trudnej sytuacji jest kwestią indywidualną. Z pewnością osoby, które znajdują się w grupie ryzyka, czyli seniorzy i dzieci wymagają naszej szczególnej uwagi i troski, wszystkie te osoby, które są w jakikolwiek sposób zależne od drugiego człowieka.

5. Jak sobie w tej sytuacji radzą dzieci? Czy powinny być obszernie informowane o tym, co się dzieje na świecie i w Polsce, czy wystarczy im minimalna ilość wiedzy bez życia tym problemem, jak prawdopodobnie jest w przypadku dorosłych.
Dzieci w sytuacji izolacji radzą sobie różnie. Na pewno dla nich również nie jest to łatwe. Nie chodzą do szkoły i nie dlatego, że są ferie, czy wakacje, i może na początku cieszyły się z tego powodu ale teraz mówią, że tęsknią za szkołą, przedszkolem. Myślę, że warto wyjaśnić dzieciom aktualną sytuację, czym jest ona spowodowana, jakie mogą odczuwać trudności i ograniczenia w związku z nią. Pamiętajmy o tym, by wiedzę dostosować do wieku i poziomu rozwoju dziecka. Pamiętać też należy o modelowaniu, czyli uczeniu dzieci pożądanych zachowań poprzez obserwowanie nas, dorosłych, naszego spokoju, zdecydowania, dobrego nastroju. Trzeba też wiedzieć, że sytuacja, w której wszyscy się znaleźliśmy jest dla każdego z nas nowa i może stanowić pewnego rodzaju wyzwanie. Dlatego, że większość spraw pojawia się wtedy po raz pierwszy. Nowe sytuacje wymagają od nas pewnej elastyczności, umiejętności dopasowania się do nowych warunków. Jako ludzie różnimy się od siebie pod względem umiejętności dostosowywania się do nowych sytuacji. Możemy różnić się od siebie także pod względem m.in. otwartości na doświadczenie czy ugodowości. Te czynniki mogą warunkować to, w jaki sposób każdy z nas będzie potrafił odnaleźć się w nowej sytuacji.

6. Jakie rady miałaby Pani dla młodzieży i dorosłych, by w tych czasach zachować dobrą formę psychiczną? Co jest szczególnie zalecane?
Proponuję rozsądnie dozować newsy o sytuacji epidemiologicznej. Zaznaczam, że należy się tym tematem interesować, warto być na bieżąco, by właściwie reagować na komunikaty ale ograniczyć oglądanie/słuchanie wiadomości, które nie są optymistyczne. Od złych wiadomości warto robić sobie przerwę, by nasz system poznawczy mógł się zregenerować. Można poczytać dobrą książkę, posłuchać muzyki, pomedytować, poćwiczyć, czyli robić coś na co do tej pory brakowało czasu Dbajmy o nasze samopoczucie. Przyjmijmy jasną strukturę dnia, która pomoże wyznaczyć nam granice funkcjonowania ze sobą, a granice z kolei dadzą nam poczucie bezpieczeństwa w relacji z domownikami. Warto, pomimo trudnej sytuacji, zachowywać rutynę, obowiązki. To pozwoli nam uniknąć poczucia bezradności, beznadziei, marazmu i braku sprawczości. A jest to szczególnie ważne, bo odnosi się do naszego nastroju i możliwych zmian. Pamiętajmy o tym, że po izolacji wrócimy do naszych zajęć, do przedszkola, szkoły, na studia, do pracy. Należy pamiętać o tym, że im bardziej oddalimy się od przyjętego harmonogramu dnia, rutyny, cyklicznie powtarzanych czynności, tym prawdopodobnie trudniej będzie nam powrócić do wcześniejszych aktywności sprzed pandemii. Mamy troszkę więcej czasu, niż zazwyczaj, przeznaczmy go na to, bu zadbać o siebie, swoje zdrowie, prawidłowo sie odżywiać, wysypiać, by sie regenerować, wzmacniać, a organizm nam za to podziękuje dobry zdrowiem. I tego dobrego zdrowia życzymy sobie nawzajem.

 

Artykuł do Słowa Regionu Strzelińskiego, który ukazał się dnia 1 kwietnia 2020r.