• 1

1. W jaki sposób człowiek może reagować na sytuację kryzysową, jaką niewątpliwie jest panująca obecnie pandemia koronawirusa? Czy bagatelizowanie problemu lub przesadna panika to dobra droga?
Moim zdaniem nie można bagatelizować problemu, który jest, nie dobrym jest też panika, którą widać chociażby w sklepach. Koronawirus zakłócił normalny bieg zdarzeń w naszym życiu. Czujemy się bezradni, nie mamy większego wpływu na to, co może się wydarzyć, sytuacja jest bardzo dynamiczna. Powoli, mamy takie wrażenie, że przestajemy mieć kontrolę nad tym, co się może wydarzyć. Wymusza to na nas dokonanie kolejnej oceny, czy reorganizacji sposobu naszego myślenia i działania. I wcale w taki sposób jak myślimy, nie musimy sobie poradzić z problemem. Jest to sprawa indywidualna każdego. Jedni potrafią się szybciej uporać, pozbierać, innym zaś zajmie to więcej czasu i wysiłku.
Im bardziej zdarzenie/kryzys jest nieprzewidziane, tym większe jest poczucie nienormalności, brak przygotowania i niezgoda na to co się dzieje. Przeżywamy również cały szereg bardzo trudnych do zniesienia negatywnych emocji.

 

2. Jak funkcjonować w obliczu paniki? Jaki wpływ na ludzką psychikę ma panika?
Może zacznę od tego, co to jest panika - to nagły wybuch silnego i szybko rozprzestrzeniającego się zbiorowego strachu, przekazywanego chociażby przez różne komunikatory. A powstaniu paniki nierzadko sprzyja chaos, dezinformacja, bezradność. Często w takich sytuacjach nie zastanawiamy się nad naszą reakcją, działamy pod wpływem emocji, instynktownie, czasem nawet wyłączamy logiczne myślenie. W takim czasie potrzebujemy kogoś, kto będzie wiarygodny, silny psychicznie. Potrzebujemy również informacji, które będą rzetelne, wyjaśniać będą na czym polega zagrażające niebezpieczeństwo oraz przygotować psychicznie do sytuacji, której trzeba będzie stawić czoło. Dzięki temu zetknięcie się z zagrożeniem nie będzie zaskoczeniem, co jest bardzo istotne.

3. Jak reagować na sprzeczne komunikaty w sprawie zagrożenia koronawirusem i czy wpływają one na wzrost paniki w społeczeństwie?
Oczywiście, że wpływają na wzrost paniki. Trudno jest też zwykłemu obywatelowi wiedzieć, które komuniukaty są prawdziwe, a które nie. Nie wiem, czy ktoś z nas wie naprawdę o co w tym chodzi. Również spotykam się z różnymi informacjami sprzecznymi i mam problem, którym wierzyć, a które traktować z przymrużeniem oka. Myślę, że trzeba zachować zdrowy rozsądek, cokolwiek to znaczy. Niepotrzebnie nie wychodzić z domu, zachować wszelkie środki ostrożności rekomendowane przez GIS. Zadbać też o dzieci, z którymi trzeba o tym rozmawiać. To, jak się zachowujemy również wpływa na dzieci. Organizowane są różne akcje pomocowe, co świadczy o naszej dojrzałości i odpowiedzialności za drugą osobę.

4. Kilkanaście osób z naszego powiatu zostało poddane przymusowej kwarantannie z uwagi na niebezpieczeństwo rozprzestrzenienia się wirusa. Jak kwarantanna wpływa na psychikę człowieka? (biorąc pod uwagę, że są jej poddawani także ludzie zdrowi, którzy nie wykazują żadnych objawów chorobowych)
Jest to niewątpliwie trudny czas przymusowej kwarantanny. Pojawiają się różne myśli, głównie te negatywne i pytanie co dalej? Długotrwała kwarantanna może doprowadzić do lęków, obniżenia nastroju, nerwicy, depresji, czy zespołu stresu pourazowego. Jednak jest konieczna z uwagi na nierozprzestrzenianie się wirusa. Jesteśmy przyzwyczajeni do pracy, zadaniowo do niej podchodzimy i dzięki temu przeżywamy różne emocje. A w czasie przymusowej kwarantanny jesteśmy odłączeni od tych przeżyć. I co robić? Może właśnie pobyć sami ze sobą, wsłuchać się w siebie. Może się okazać, że ten trudny czas będzie twórczy i rozwojowy, pomimo tego, co wydarzy się na zewnątrz. Do dyspozycji mamy telefony, komputery, możemy ze sobą rozmawiać, czytać kasiążki, oglądać programy. Ale napewno nie uspokajać się wzajemnie mówiąc "nie panikuj", bo od takich słów jeszcze nikt nie przestał panikować. Chcę podkreślić, że lęk jest naturalny i do pewnego poziomu działa mobilizująco, jesteśmy skuteczniejsi w swoich poczynaniach. Ale jesli osiągnie zenit może doprowadzić do paniki, paraliżu, braku logicznego rozumowania. Dlatego zalecam, by spojrzeć na sytuację z dystansu. Zastanowić się na co mam realny wpływ, co mgę zrobić i jeśli jest to w granicach rozsądku to działać.
Życzę wszystkim nam dobrego zdrowia, rozsądku, dystansu, a nade wszystko minimalizowania ryzyka, czyli ścisłego przestrzegania zaleceń.